Przyznam się szczerze, że do fryzjera chodzę nie częściej niż dwa razy w roku. Właściwie od zawsze jestem posiadaczką blond czupryny (nie wspominam kilku incydentów z czerwienią, czernią czy brązem), zatem staram się jak najmniej katować i tak już zmęczone rozjaśnianiem włosy.

Niestety natura obdarzyła mnie cienkimi i rzadkimi włosami. Problem nasilił się po wielu koloryzacjach i dekoloryzacjach. Po prostu zniszczyłam sobie włosy, farbując je w warunkach domowych, czasem nawet kilka razy w tygodniu. Błędy młodości. Ratowałam się osoczem bogatopłytkowym i terapią peptydową DR CYJ. Po tych wszystkich zabiegach włosy zdecydowanie wzmocniły się i po niedługim czasie zaczęły pojawiać się „baby hair”. Ale to było dla mnie za mało. Wciąż marzyłam o bujnych, długich włosach i to marzenie spełniła Ola.

Od kilku lat jestem wielką fanką przedłużania i zagęszczenia włosów. Trafiłam do Oli w 2017 roku i tak co 3,5 miesiąca wpadam do niej na „podciągnięcie”. Poprosiłam ją o kilka odpowiedzi na najbardziej nurtujące Was pytania. Was, czyli kobiety, które zastanawiają się nad przedłużeniem włosów. Być może ta rozmowa rozwieje Wasze wątpliwości.

Ola zajmuje się zagęszczaniem włosów od ponad 4 lat, jest totalną perfekcjonistką i nawet przez moment nie zastanawiałam się nad wyborem innej osoby. Oprócz idealnie zrobionych włosów zawsze mogę liczyć na niezły ubaw, takich pozytywnych osób jak ona nie znam zbyt wiele, więc zawsze wychodzę od niej w świetnym humorze i opita pyszną kawą.

Olu, jak długo zajmujesz się przedłużaniem i zagęszczaniem włosów?

Mój pierwszy dyplom ukończenia kursu pochodzi ze stycznia 2016 roku☺. Jednak zaczęłam się interesować tematem dużo szybciej – jako użytkowniczka. Później stało się to moją pasją. Testowałam na sobie i najbliższych kobietach z mojego otoczenia (DZIĘKUJĘ) wszystkie możliwe metody. Uważam, że to bardzo ważne – sprawdzać samemu, co ma się do zaproponowania klientkom. 

Jakie metody uważasz za najlepsze, jakie sama stosujesz?

Zrobiłam kursy na praktycznie każdą z metod dostępnych na rynku. Uważam, że najlepszą metodą jest metoda ultradźwiękowa. Ważny jest też oczywiście sprzęt na którym się pracuje. 

Ta metoda, to rozwiązanie idealne dla każdego rodzaju włosów. Nie przypala włosów, nie niszczy ich, nie oblepia klejem. Do jej ściągnięcia nie trzeba używać płynów na bazie acetonu. To najlepsza znana mi metoda.

Dużą uwagę należy też zwrócić na jakość włosów. Mogę swoją pracę wykonać dobrze, ale jeśli włosy będą złej jakości, to klientka nie będzie zadowolona z efektu końcowego. Dobre włosy, to takie, które się nie plączą, nie kołtunią, współgrają z włosami do których są doczepione. Najgorszy scenariusz to sterczące sztuczne włosy wyglądające jak pożyczone od lalki Barbie. Takie włosy topią się również pod wpływem wysokiej temperatury. Nie wolno używać lokówek i prostownicy. Nie przyjmują farby. Prawdziwy koszmar.

Jak przedłużanie włosów wpływa na włosy naturalne? Czy po dłuższym czasie nasze włosy mogą być osłabione?

To bardzo ważne pytanie. Wbrew pozorom założenie włosów to nie jest taka prosta sprawa. Dziewczyny oglądają Youtube i wydaje im się, że bez szkolenia są w stanie to zrobić. Nic bardziej mylnego. Nie raz widziałam niesamowite rzeczy na głowach po takich praktykach. Przerażają mnie też opowieści pod tytułem – siedziałam u tej pani 7 godzin… Często przychodzą do mnie klientki po doświadczeniach z inną „panią od włosów”, mające włosy w opłakanym stanie. Widzę, że na głowie zmieści się max 80 pasemek, ale panie z uporem powtarzają, że miały 120 i chcą tyle samo…. Wierzę, że tak było – dlatego ich włosy wyglądają tak jak wyglądają. Ja w ten sposób nie pracuję. Dla mnie najważniejsze jest to jak włosy będą wyglądały po ściągnięciu doczepionych, a nie to żeby na siłę zakładać jak największą liczbę pasm. Im więcej swoich włosów ma klientka, tym więcej mogę pasm doczepić.

Trzeba pamiętać o dobraniu odpowiedniej grubości pasm włosów klientki do tych doczepionych. Inaczej włosy faktycznie mogą być osłabione, albo nawet urywać się. Ważną sprawą jest również regularne „podciąganie” pasm. Decydując się na którąkolwiek z metod trzeba o to dbać. Inaczej niszczymy swoje naturalne włosy na własne życzenie. Półroczne odrosty to prawdziwe dredy. Ciężko je rozplątać i doprowadzić do porządku. Zazwyczaj jest to bolesne dla klientki i bardzo niekomfortowe dla mnie. Jeśli zaś chodzi o estetykę, nie wygląda to też najlepiej.

Komu polecasz tę metodę przedłużania i zagęszczania włosów?

Ta metoda sprawdzi się absolutnie u każdego. Przeciwwskazania to nadmierne wypadanie włosów czy choroby skóry głowy. Grubość pasm dobieram pod grubość i ilość włosów klientki. 

włosy
Wykonanie: Aleksandra Wysocka.
włosy
Wykonanie: Aleksandra Wysocka.

Jakiego rodzaju włosy wybrać?

Jestem wielką fanką włosów słowiańskich. Wadą jest ich cena – to najdroższe z włosów dostępnych na rynku. Pochodzą z „polskich” głów, czyli strukturą są bardzo zbliżone do naszych. Trzeba jednak uważać z jakiego źródła się je zamawia. Jest na rynku kilka sprawdzonych firm, z których usług warto korzystać. Generalnie blondynki mają trudniej w tym temacie. Blond włosy są droższe i trudniej dostępne. 

To samo dotyczy włosów noname – z mojego doświadczenia wynika, że przy odpowiedniej pielęgnacji jasne włosy blond wyglądają dobrze do maksymalnie 7 msc. Później są do wymiany. Natomiast ciemne włosy noname mogą być z powodzeniem noszone nawet do dwóch lat. Ogólnie włosy te są grubsze i bardziej szorstkie niż włosy słowiańskie. Występują w prostej strukturze, ale są podatne na układanie. 

Co jaki czas należy włosy „podciągnąć”?

To jest kolejne trafne pytanie. Uważam, że maksymalny okres noszenia włosów to 3,5 miesiące. Po tym okresie u większości kobiet odrost jest już spory i zaczynają się pierwsze problemy. Pasma mogą się łączyć, plątać. Odrost jest widoczny i nie wygląda to ładnie. W ekstremalnych przypadkach, kiedy włosy rosną naprawdę wolno, można ten okres przedłużyć do 6 msc. Jeśli zaś wyjątkowo szybko i są słabe z natury, okres ten należy skrócić do dwóch miesięcy. 

włosy
Proces zakładania włosów.

Na rynku są dostępne wspaniałe zabiegi regenerujące włosy. Należą do nich botox, prostowanie keratynowe (proste włosy to efekt uboczny tego zabiegu), nanoplastia. Warto je regularnie robić. Włosy odwdzięczą się nam pięknym wyglądem. Dbajmy o swoje włosy – i te naturalne i te doczepione.

Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

Jestem sprawna manualnie, ta praca sprawia mi ogromną przyjemność i działa na mnie wyciszająco. Jednak to co najbardziej w niej cenie, to kontakt z klientkami. Kobiety są bardzo inspirujące. Wszystkie jesteśmy podobne, mamy podobne problemy i pragniemy podobnych rzeczy. Jeśli różnimy się poglądami, to wspaniale o tym pogadać. Dzięki tej pracy nawiązałam wiele wartościowych znajomości. Jestem pewna, że niektóre z tych przyjaźni będą trwały do końca mojego życia. 

Kontakt do Oli:

WWW: http://www.beautyartstudio.pl/pl/home

Mail: beautyart.pl@gmail.com

Dostawca włosów: GrzechHair, Lovxtend, GreatlengthsPoland.

To co dla mnie jest bardzo istotne to naturalny efekt. Włosy są zagęszczone, idealnie dobrane do włosów naturalnych, zarówno pod kątem faktury włosa, jak i koloru. W dotyku te włosy nie różnią się niczym od tych na głowie, a wizualnie jak sami widzicie.. nie ma tu przerostu formy nad treścią.

Kiedy już wybieram się do fryzjera, dwa dni wcześniej jestem u Oli na podciągnięcie. Taka logistyka pozwala na dobrą koloryzacje i na kolejne 3 miesiące mam spokój.

W moim ulubionym salonie fryzjerskim Olivia w Gdyni, Kornelia robi z moimi włosami cuda.

Szukałam fryzjera przed dobre 20 lat.. Wielokrotnie wychodziłam z salonów z płaczem, wkurwem i pustym portfelem. Nie pamiętam już dokładnie jak trafiłam na ten salon, ale wiem, że szukałam kogoś kto specjalizuje się w blondach. Będąc w ciąży wymyśliłam sobie platynę, ale taką ładną.. fajnie stonowaną. Napisałam do nich na Instagramie, czy z moich obecnych włosów da się zrobić coś na wzór zdjęcia, które przesłałam. I tak się zaczęło.

PIERWSZY raz wyszłam szczęśliwa i zadowolona z moich włosów z salonu fryzjerskiego! I choć mojej Kornelii przez chwilę nie było, to każda inna fryzjerka z tego miejsca robiła mi na głowie tak samą dobrą robotę. Wierna na zawsze! 😉

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments