slow fashion

Ciągle coś kupuję i nie mam co na siebie włożyć.

„Nie mam się w co ubrać ”- słyszy Twój partner przed każdym, większym wyjściem, kiedy to znerwicowana ganiasz po domu w jednym bucie i rajtuzach, rozwalając wszystko co stanie na Twojej drodze.                                                            Przerzucasz sterty bluzek, otwierasz pudełka, nerwowo przesuwasz wieszaki. Obiecujesz sobie wyrzucić wszystko i w końcu wziąć się za porządki. Tylko po to, aby na końcu założyć tę samą rzecz, w której zawsze dobrze się czujesz.

Wychodzisz i zapominasz o tej scenie, porzucasz wszystkie górnolotne postanowienia. I tak do kolejnego razu.

Nie zliczyłabym ile obietnic złożyłam i ile worków ze śmieciami wyrzuciłam, zanim wpadłam na pomysł, który zdaje się być remedium, na niektóre z moich kłopotów.

slow fashion
Unsplash/ slowfashion

Krok 1. Ustalenie newralgicznych punktów.

Mój newralgiczny obszar, to brak systematyczności w odkładaniu rzeczy na swoje miejsce, przez co są dosłownie wszędzie.

Kolejny to:

Brak umiaru w kolekcjonowaniu rzeczy zbędnych i wynikające z tego niepotrzebne wydawanie pieniędzy.

Kiedy emocje związane z posiadaniem czegoś nowego opadną, często zastanawiam się, czy naprawdę było mi to potrzebne. Gdy zaczyna się sezon urlopowy żałuję, że kupiłam jakieś pierdoły i nie zaoszczędziłam na podróże.

Następnie :

Brak umiejętności planowania pozwalającego mi na lepsze rozdysponowywanie zasobów.

I jeszcze jeden:

Brak regularnego, przyśpieszonego procesu motywacyjnego (wątpie, że da się z tym coś zrobić..)

Skupię się więc, na tych pozostalych.

Krok 2. Wprowadzenie do zmian.

Układanie swojego życia zaczyna się od głowy, dlatego tak wiele czasu mija zanim widać efekty zewnętrzne naszych działań.

Nie wiem jak u Was ale u mnie, żadna zmiana nie jest procesem błyskawicznym. Często złoszczę się na siebie o to, że jestem taka powolna jeśli chodzi o wprowadzanie w życie decyzji mających na celu podnoszenie komfortu mojego życia. Ostrzegam!

Po trzydziestce to zdenerwowanie ewoluuje. Dzieląc się i rozrastając, przepoczwarza się w wyrzuty sumienia. Pewnie ma to związek, z desperacją, poczuciem zmarnowanego czasu, brakiem beztroski etc. 

Jednak suma tych wszystkich strachów, może być jeśli się na to odpowiednio spojrzy, idealnym gruntem do podjęcia akcji.

Krok 3. Znajdź swój wentyl.

slow fashion

Należy zbalansować emocje obsesyjno-kompulsywne, w które stale zasila nas dzisiejsza rzeczywistość. Poczucie nic nie znaczenia, brak wiary w siebie, negatywność własnych stanów emocjonalnych. Znajdź swój wentyl. Każdy musi mieć coś takiego w swoim życiu co sprawia, że krew szybciej płynie, a czas zmienia swoje tempo. Coś, co eliminuje te niespokojne,  wybiegające na przód myśli. Tłumi je i odpycha jak tarcza. Znalezienie tego zajęcia, to Twoja prawdziwa misja życiowa i na tym tak naprawdę powinnaś się skupić. Wszystko inne, co rozprasza Cię w tych poszukiwaniach, powinno przechodzić przez proces rygorystycznej weryfikacji.

slow fashion
Unsplash/ slowfashion

Z zaspokajaniem chwilowych zachcianek, jest jak z silikonem w szamponie do włosów. Coś tam pozapycha i da co prawda, poczucie polepszenia ogólnego stanu, ale jest to stan krótkotrwały i nie ma nic wspólnego z prawdziwym uzdrawianiem.

Krok 4. Porządki.

W związku z tym, że nasz mózg jest zaprogramowany na aprobate rzeczy pięknych i dezaprobatę rzeczy brzydkich, zrozumiałym stał się dla mnie fakt, że odkąd przemeblowałam kilka rzeczy w otoczeniu w jakim żyje, orientuję się tam lepiej.

Mieszkanie i szafę zamieniłam na bardziej atrakcyjną pod względem budowy technicznej i o wiele bardziej tendencyjną jeśli chodzi o obsługę. Chciało mi się częściej odwiedzać to miejsce i o nie dbać.

Na pewno znacie to uczucie, kiedy posprzątacie jakieś pomieszczenie lub poukładacie rzeczy w szafce- lubicie tam zaglądać i jeszcze chwilę po tym incydencie, chce się Wam o ten porządek dbać.

To wlaśnie to uczucie nowości i związanej z nią ekscytacji, trzeba wykorzystać w procesie porządkowania.

To samo uczucie popycha nas niestety do kupowania coraz to większej ilości rzeczy. Tony rzeczy.

Według Głównego Urzędu statystycznego, ponad 80% odpadów to te, wywożone z naszych domów. W roku 2017 r. w Polsce zebranych zostało 11 968,7 tys. ton odpadów komunalnych i od tamtej pory co roku ta liczba przyrasta o średnio 4%.

slow fashion
Amanda Vick/Unsplash/slowfashion

Te rzeczy nie znikają z powierzchni Ziemi, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Zostają mało baśniowo zakopywane w glebie, palone lub wywożone do krajów trzeciego świata- jak to zwykliśmy socjologicznie, zamykać w pięknych ramach.

Krok 5. Podjęcie akcji.

Jeśli chcesz już wydawać to inwestuj.

Inwestycje to ulokowanie środków finansowych i innych zasobów w przedsięwzięcie, w celu powiększenia majątku. Nie jest zatem inwestycją kompulsywne kupowanie rzeczy, które nie generują zysków.

Nie kupuj spodni kiepskiej jakości, kolczyków pokrytych niklem czy szpilek, których i tak nie założysz.

Kup sortery, pojemniki, instaluj systemy w swojej przestrzeni. Te rzeczy pozwolą Ci na właściwe rozdysponowanie zasobów, które już posiadasz. Właściwa ekspozycja umożliwi Ci zobrazowanie tego jak wiele już posiadasz i zachęci do użycia tego, co już masz pod ręką. Takie działania, pozwolą Ci zaoszczędzić pieniądze i czas. To jest namacalny zysk.

Jak już ustaliliśmy kochamy rzeczy piękne, tak działa nasz mózg. Tak więc nie ma sensu z tym walczyć. Nie będzie zatem powierzchownym sformułowanie, że aspekt wizualny musi krzyczeć do nas, za każdym razem gdy widzimy przedmiot, że to były dobrze wydane pieniądze. Nie żałuj kasy na aranżację otoczenia w jakim żyjesz. Zwłaszcza jeśli niesie to za sobą funkcjonalność. Tak czy siak jesteśmy jak Simsy, którym inwestycja w nowy sprzęt podnosi komfort życia.

Upewnij się jednak, że są to rzeczy niezbędne. Skąd pochodzą, jak zostały wyprodukowane? Czy za ich produkcje zapłacono ludziom? Czy zapłacono adekwatnie do wykonanej pracy? Czy Ci nie szkodzą? Jak wyglądają miejsca w  których powstają?

Mówiąc zwięźlej: Zainteresuj się! slow fashion

Cała idea slow fashion, slow life, slow food to zainteresowanie, które puka do Twojej świadomości. Sprawia, że czujesz, że od tej chwili stoisz przed możliwością wyboru. Nie znasz jeszcze dokładnie innych opcji ale wiesz, że istnieją i chcesz się z nimi zapoznać.

Unsplash/ slowfashion

Czy zdajesz sobie sprawę, że w dużej większości Twoich kosmetyków, znajduje się olej mineralny, który do teraz kojarzył Ci się z fajnymi rzeczami takimi jak krzemionka, siarka czy inne dobre minerały wykorzystywane w dermatologii? W rzeczywistości olej mineralny to ropa naftowa.

Nakładasz na swoją twarz ropę naftową, bo jej właściwości trzymają kosmetyk w kupie. Dlaczego by więc, tak odrazu nie pojechać na stację benzynową i nie zatankować cały karnister? A wieczorem dodawać kilka kropli dziennie do pielęgnacji?

Wiem, że po tej informacji, następnym razem spojrzysz na etykietę produktu. Upewnij się i wybierz kosmetyk bez ropy. Zapewniam Cię, że będziesz o wiele bardziej zadowolona z efektu. Wybór jest duży, bo firm, które jasno deklarują swoje stanowisko w sprawie ochrony klimatu w tym również Ciebie, jako jego części, jest sporo. Wielkie zmiany, choć trudno w to uwierzyć, zaczynają się właśnie od małych rzeczy. Twojego dzisiejszego wyboru.

Twoje zainteresowanie jest obiektem pożądania wielu firm, które wydają krocie by poznać Twoje zakupowe zwyczaje. Wiedzą dokładnie, jak zamienić je w pewny zysk.

Interesuj się więc. Interesuj się jak najwięcej.

Dbaj o to, żeby Twoje ciężko zarobione pieniądze trafiały do właściwych kieszeni, trafiając tym samym do ludzi, którym nie jest obojętne czy nakładasz na twarz ropę naftową i czy sweter, który nosisz nie jest barwiony rakotwórczymi substancjami. Także tak ważna dla Ciebie, w Twoim miejscu pracy: etyka, docenianie Twojego zaangażowania, odpowiednia zapłata. Czy nie jest to ważne w momencie, w którym wytwarzasz coś dla swojego pracodawcy? Czy nie ma to Twoim zdaniem, przełożenia na efekt końcowy? Zadaj sobie te pytania, kiedy po raz kolejny, pokierowana możliwością zaoszczędzenia, kupisz coś na azjatyckich bazarach internetowych. Lepiej poczekać, zrobić rzetelny research, zaoszczędzić do tej pory i kupić coś, co rzeczywiście jest adekwatne do ceny i zaspokoja Twoje wszystkie potrzeby, przy okazji dając Ci poczucie spełnionego obowiązku.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments