„W tym sezonie…” – rozpoczyna się kolumna mody, w każdym znanym magazynie.

A gdyby tak zapomnieć o sezonie. O tym i o innym.

Przyjmijmy, że nie ma sezonów i nie musisz być modna, żeby dobrze wyglądać.

Jedyne co musisz, to dobrze się czuć.

Fizycznie i psychicznie. Wtedy promieniejesz.

Żadna sukienka i żaden sweter tego nie zmieni.

Nie ma nic złego w posiłkowaniu się pomysłami genialnych umyslów, każdej dziedziny.

A więc inspiruj się.

Jeśli czujesz taką potrzebę, to kopiuj nawet gotowe zestawy, śledząc oznaczenia w postach czy opisy w gazetach.

Ostrzegam jednak- od tego można dostać kociokwiku.

Znajdź chwilę w samotności, usiądź lub połóż się i zastanów się nad tym, co tak naprawdę sprawia Ci przyjemność.

Lubisz wzory?

Potrzebujesz kolorów żeby pozytywnie się nastrajać?

Czy może jednak wolisz spójne, stonowane i monokolorystyczne zestawienia?

Oczywiście pomiędzy jest jeszcze sporo możliwości- Twoich możliwości na wyrażanie siebie. Nie musisz wyglądać jak chodząca reklama Calvina Kleina czy nosić majtek z gumą za krocie, żeby czuć się dobrze. Popatrz na to tak: Calvin Klein zaproponował Ci jakieś rozwiązanie, kilka celebrytek je powtórzyło, teraz kolej na Twoją reakcję. Jednak tak samo jak masz prawo to przyjąć, masz także całkowite prawo poddać to w wątpliwość- jak Fran Lebowitz, twórczość większości nowojorskich artystów.

Bądź samozwańczym krytykiem mody, vetuj choćby i Jean Paul Gaultier’a. W końcu to Ty jesteś odbiorcą dzieła i kieszenią, z której wyciągają pieniądze na kupno posiadłości na południu Włoch czy Francji.

Pracując w wielu butikach, o modzie nauczyłam się, że jest powtarzalna. W większości marki produkujące ready to wear inwestują w nowe materiały aby wykonać z nich istniejące i dobrze sprzedające się już wcześniej modele ubrań. Tylko niewielka część kolekcji to nowe projekty. Jest to coś co akceptujemy, bo znane i lubiane to duet, który chętnie trafia w nasze gusta- jak niemcowi wakacje na Majorce.

Jak znaleźć swój styl?

To jak z dzwonami. Ja nie przestałam ich nosić mimo, że moda na nie przeminęła. Chętnie do nich wracam, bo dzwony to fason, który lubię i mam wrażenie, że pasuje do mnie. Czuję, że w tych spodniach nadal drzemie hippisowski vajb. Ten klimat jest mi bliski.

moda
Fotografia/ stylizacja/ modelka- Magdalena Domańska.

To jak się ubierasz, nie jest jedynie okrywaniem się przed wpływem czynników pogodowych- chyba, że tak właśnie to odbierasz, wtedy ok, działaj dalej w ten sposób, pod warunkiem, że jest to zgodne z tym co czujesz.

Twój strój jest częścią składową Ciebie i inni ludzie, którym dane jest z nim obcować będą na tej podstawie wysnuwać pewne wnioski. Chcąc nie chcąc. Daj im więc jak najwięcej informacji i powodów aby poczuli się zaintrygowani lub pokaż im modowego fucka, jeśli taki jest Twój cel.

W najgorszym wypadku zaczniesz kopiować, to czego już pełno i zatuszujesz wszystko co masz do zaoferowania, krzycząc poddałam się- nie mam pomysłu na siebie, nie mam hobby, nie wiem kim jestem. Dlatego spompowałam się botoxem i noszę ubrania dla strptizerek, bo tylko to przychodzi mi do głowy.

Oczywiście, że każdy ma prawo się pogubić i to, że zrobiłaś sobie głupią dziarę czy poddałaś się w tej czy innej kwestii, nie deprymuje Ciebie i Twojego potencjału.

A masz go sporo, uwierz mi.

Kolory lub brak kolorów?

Oczywiście, że miałam okresy w życiu kiedy byłam totalnie pod wpływem czerni, koloru wiśniowego czy szarości. Dla mnie ta moda nigdy nie minęła, powracam w te rewiry z sentymentem i kiedy mam ochotę kupuje wiśniową sukienkę.

Co odróżnia tę sytuację od typowej. Kupuję sukienkę, bo czuję, że mam taką potrzebę, a nie dlatego, że sugeruje mi ja menadżer reklam w mojej przeglądarce.

W dzisiejszych czasach trzeba mieć moim zdaniem silną wolę. Obecnie jest tak dużo możliwości, że tylko silna wola może nas ocalić. Dlatego trzeba ją trenować. Trzeba się uczyć być asertywnym.

Fajnie, że Pantone co roku ogłasza nowy kolor, a architekci od razu wprowadzają go do każdego swojego projektu w CAD-zie.

Mnie jakoś mało te sezonowe kolory obchodzą. Co z tego, że khaki jest modne jak wyglądam w nim niekorzystnie. Wprowadzenie nowego koloru, wymagałoby ode mnie gruntownej zmiany garderoby, koloru włosów, oczu i brwi. Jeden wybór napędza drugi. Lawinowa reakcja konsumpcji nowości. Czy powinnam zatem kupować khaki?-Nie! Bo oprócz poczucia przynależności do grupy osób śledzących trend, także noszących khaki- nie zyskuje się nic, a i to poczucie jest jedynie chwilowym impulsem.

Ten impuls to cel wielkich firm. Ten impuls to Twój wróg.

Pogoń za nowym, lepszym, innym- Twoim zdaniem uszczęśliwi Cię.

Nic bardziej mylnego.

Inwazyjność większości trendów, jest wręcz toksyczna.

Niedawno wszyscy ścinali włosy na- „do ramion” i „od linijki poproszę”.

Na ulicach było widać klony w bobach z sombre.

Co na to Anna Wintour nosząca od dekady tą samą frzyurę?

– Nic.

To czego nam potrzeba to długofalowe poczucie szczęścia. Można to osiągnąć jedynie słuchając swojego wewnętrznego głosu. Wszystkie bodźce zewnętrzne, działają obecnie tak, aby go jak najbardziej stłumić. Tak wiele docierających z zewsząd sygnałów nas rozprasza, oddalając jednocześnie od rzeczy naprawdę istotnych. Te rzeczy to rodzina, hobby, balans, rozwój duchowy, doskonalenie swoich umiejętności, odkrywanie talentów, małe przyjemności.

Jak nie ulegać?

Jak pojedziesz na Bali i po powrocie stamtąd, masz ochote dekorować dom w mini obeliski z wizerunkami medytujących bóstw.

Jesli masz taką ochotę, zrób to.

Takie działanie pozwala Ci na retrospekcje do czasów tej podróży i nastraja Cię pozytywnie jak wtedy, gdy tam byłaś- dlatego to robisz.

Takie retrospekcje są bardzo zdrowe i nie powinno Cię obchodzić, że są niezgodne z obecnymi trendami dekoracyjnymi.

Chcesz cały rok mieć dekoracje świąteczne, to co Cię powstrzymuje?

Jeśli ten klimat sprawia Ci przyjemność, zostaw sobie chociaż kolorowe lampeczki.

To pod siebie dostrajasz przestrzeń i atmosferę dookoła. To decyzje, które możesz podjąć i masz nad nimi kontrolę. W zasadzie Twoje otoczenie to jedyne na co masz w życiu wpływ.

Spraw żeby było jak najbardziej spersonalizowane.

Kopiowanie czy klonowanie się, jest jak gonienie marchewki na kiju. To strata czasu.

Zawsze znajdziesz coś co mogłabyś poprawić, by choć trochę przybliżyć się do oryginału. To jak dziewczyny z wąską wargą, przychodzące na powiększenie ust do gabinetu ze zdjęciem Angeliny Jolie.

Czemu chcesz być idealną kopią, kogoś kto tylko w Twoim mniemaniu wydaje się być idealny? I czemu w tym momencie, tak bardzo umniejszasz sobie?

Zastanów się czy jak już osiągniesz swój cel, to czy będziesz miała w ogóle co dalej robić?

Co do mnie pasuje?

moda
Fotografia/ stylizacja/ modelka- Magdalena Domańska.

Oczywiście, że w barwach drzemie moc. Są rzeczy, które mniej lub bardziej do Ciebie pasują, biorąc pod uwagę Twoją posturę, karnację i kolor oczu. Twój jedyny i niepowtarzalny kod genetyczny, który ulepił z Ciebie to cudo sprawia, że dla niektórych rzeczy jest w nim miejsce, a dla niektórych nie.

Pamiętam koleżankę, która nie mogła się opalić, miała wręcz światłowstręt i bliżej jej było do królewny śnieżki niż california girl, ale bardzo chciała żeby było inaczej. Niestety skończyło się to poważnymi oparzeniami i reakcjami alergicznymi, zanim w końcu zaakceptowała swoją naturę, a raczej została przez nią pokonana.

Pamiętam jej upór i żal.

Nikt jej wtedy nie powiedział jak Bruno Mars: „I think you are amazing, just the way you are”. Byliśmy za młodzi i za głupi, bo nie widzieliśmy porównań do Annie Lennox, a jedynie te do lasek z Destiny’s Child.

Jej historia nauczyła mnie, żeby nie robić z siebie klona kogoś, kto nie jest Twoim bliźniakiem genetycznym, kogo zobaczyłaś w internecie czy telewizji. Tyczy się to zarówno wyglądu jak wszystkiego wokół.

Fajnie byłoby, żeby ludzie w takiej samej ilości jak wykonują korekty nosa, oddawali szpik do przeszczepu. Operacja nosa jest o wiele bardziej inwazyjna.


Pora zwrócić twarz we właściwym kierunku.

Przestać scrollować i nagrywać koncerty, a naprawdę żyć i przeżywać.

Zacznij podkreślać swój indywidualizm.

Rozkwitaj w swoim tempie i swoim stylu.


Jeśli coś jest dobre, to po co to zmieniać?

Postań przy tym jak Jennifer Aniston jeśli chodzi o kolor włosów, czy Kate Moss, która z jeansów, białego t-shirtu i marynarki, w których pokazywała się tak często- stworzyła zestawienie ikoniczne.

moda
Fotografia/ stylizacja/ modelka- Magdalena Domańska.

To, że co miesiąc jakaś firma ulepsza tusz do rzęs, nie oznacza jeszcze, że musisz skakać po nich jak pszczółka Maja- z kwiatka na kwiatek.

Wybieraj świadomie i pozostawaj wierna dobrym rozwiązaniom. Kształtuj u siebie dobre nawyki.

Nie rozpraszaj się niepotrzebnie w pogoni, która i tak nigdy się nie skończy. Ciągle coś będzie upgrejdowane- nowsze, świeższe, ale czy rzeczywiście lepsze?

guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Agnieszka
Agnieszka
9 miesięcy temu

Tego mi było trzeba… na zalando w „ulubionych” 300szt. Odzieży i nie mogkam się na nic zdecydować 🙂

Ola
Admin
Ola
9 miesięcy temu
Reply to  Agnieszka

Proponuję usunąć tą sekcję. Rzeczy, które naprawdę zapadły Ci w pamięć, uda Ci się z pewnością odnaleźć ponownie. Braku większości nawet nie odnotujesz. Raczej nie są to artykuły pierwszej potrzeby, prawdopodobnie impulsy i potencjalny minus na koncie.

– Magda.