Zastanawialiście się kiedyś jak wiele w życiu zależy od Was samych?

Listopad 2016.

Odebrałam telefon od ginekologa- proszę przyjechać po odbiór wyników, nie są najlepsze. Byłam po cytologii i niestety przyznam szczerze, zapomniałam o niej na.. 2 lata. Takie słowa z jego ust i sposób tego przekazu zmartwił mnie, delikatnie mówiąc. Mój gin to raczej człowiek spokojny, cierpliwy, natomiast ta krótka rozmowa spowodowała, że w ciągu 10 minut wsiadłam w auto i pojechałam do Kliniki. Odebrałam wyniki, które okazały się złe, może nie fatalne, ale wiedziałam, że przede mną leczenie.

Może miesiąc wcześniej czytałam na jakimś portalu o śmierci 36 letniej siostry znanej modelki. Zmarła na raka szyjki macicy, młoda, piękna. To przypomniało mi i jednocześnie spowodowało, że zrobiłam cytologię.

Badania profilaktyczne- szkoda, że o nich zapomniałam.

„Szanowna Pani, uprzejmie zawiadamiamy, że wykonany rozmaz jest odpowiedni do oceny. Stwierdzono obecność nieprawidłowych komórek nabłonkowych.”

Komórki nabłonka płaskiego HSIL- zmiany śródnabłonkowe stopnia wysokiego mogące odpowiadać CIN2. CIN3/CIS (dysplazji średniego i dużego stopnia).

Zalecenia: wskazana dalsza diagnostyka- kolposkopia z weryfikacją histopatologiczną. Pogłębiona diagnostyka.

Niby nic, a jednak.

Pamiętam, że w głowie miałam tylko jedno- trzeba to szybko załatwić i zapomnieć. Tak też się stało. Oddział ginekologii onkologicznej przyjął mnie z otwartymi ramionami. Najpierw badanie, później zabieg. Pół godziny później było po wszystkim. Kilka godzin dochodzenia do siebie po znieczuleniu i wypis do domu.

badania profilaktyczne
Wyniki cytologii/ zabieg.

Nie pamiętam, żebym czuła jakikolwiek dyskomfort związany z zabiegiem, ale przyznam też, że moja osoba reaguje na takie sytuacje mechanizmem obronnym. Wyparcie, czyli dzieje się coś co niekoniecznie jest po mojej myśli, dodatkowo jest to potencjalne niebezpieczne, zagraża mojemu życiu i zdrowiu, następuje krótki proces uświadomienia sobie powagi sytuacji, a następnie zapomnienie, wymazanie z pamięci.

Kilka miesięcy wcześniej, 2016.

Czerwiec.

Podczas prysznica coś wyczułam, malutkie ziarenko, w prawej piersi.

Kiedyś powiedziano mi, że mammografia w moim przypadku to badanie awykonalne. Jedynie USG. Zatem wybrałam się na to USG, ale po pół roku. Wtedy to malutkie ziarenko było już prawie wielkości pestki od śliwki. Nie dość, że było twarde i duże, to jeszcze widoczne gołym okiem.

badania profilaktyczne
USG „ziarenka”.

Przy takim rozmiarze guza, biorąc pod uwagę mój niewielki biust wykluczono wykonanie biopsji. Poza tym i tak chciałam się tego pozbyć, czym by nie było, więc nie widziałam sensu jej robić. Boli, jest średnio przyjemna i na dodatek nie daje gwarancji prawidłowego wyniku.

Dzięki uprzejmości szwagra oraz opieki ze strony chirurga dr n. med. Grzegorza Gryglewskiego, guz został wycięty w całości, a dodatkowo wykonano mini plastykę piersi. Była konieczna, guz był naprawdę duży, po jego wycięciu był po prostu widoczny ubytek w piersi.

Kolejne 10 dni było właściwie trudniejsze od jakichkolwiek zabiegów, znieczuleń, bólu.

10 dni czekania na wynik, zmiana oczywiście została wysłana do badania histopatologicznego.

Kolejny raz miałam szczęście- gruczolakowłókniak- łagodny nowotwór piersi.

Sam dr po wycięciu zmiany (onkolog), nie był przekonany co do jej pochodzenia i charakteru. Był z jednej strony brzydki, ciemny, pokarbowany, o czym powiedział mi dopiero kiedy już odebrałam wynik.

badania profilaktyczne
Gróczolakowłókniak.

Ile razy będę miała jeszcze to szczęście?

Może do trzech razy sztuka?

A może po prostu nie dopuszczajcie do takich sytuacji jak ja.

Badania profilaktyczne mogą uratować Ci życie!

Pamiętajcie o regularnej cytologii.

Pamiętajcie o badaniu USG/ mammografii piersi.

Pamiętajcie o samobadaniu piersi.

Nie bójcie się badać.

Pamiętajcie żeby nie czekać.

Ja już pamiętam, a mimo to pech nie odstępuje mnie na krok.

W najbliższy piątek znów melduje się w szpitalu, nic poważnego, ale jednak coś mnie tam ewidentnie przyciąga.

Cytologia raz w roku- must have- zapisz w kalendarzu.

USG piersi- raz w roku, czemu nie? A przynajmniej będziesz spała spokojnie.

To tylko dwa badania, ale w przypadku obu czas ma ogromne znaczenie. Ja przegapiłam swoją cytologię i pół roku później mogłoby się okazać, że tu już zabieg nie wystarczy.. Przedinwazyjny rak szyjki macicy daje niemal 99,9% gwarancji na wyleczenie.

Zachęcam Was do zasięgnięcia informacji w tym temacie na stronie ZWROTNIK RAKA.

guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
zwrotnikraka.pl
zwrotnikraka.pl
9 miesięcy temu

Dziękujemy za link, dużo zdrowia!

Zuzka
Zuzka
9 miesięcy temu

W Szwajcarii zakazano mammografii jako szkodliwego badania?