Pora na akceptację swojego ciała, wiarę w siebie i to, że można poprawić sylwetkę w dość prosty, choć długotrwały sposób. Ćwiczenia to jedno (bo każdy z nas o nich myśli…), ale przede wszystkim zdrowie budujemy  na codzień w kuchni.

Koniec  z katowaniem się „cud” dietami i przede wszystkim, z głodówką. Niektóre pomysły są skuteczne, ale wymagają tego by odmawiać sobie sporo przyjemności jaką jest jedzenie. O wiele lepiej jest wyrzucić wszystko, co szkodliwe (ok, czasem można sobie pozwolić) i zastąpić zdrowymi zamiennikami. Witaminy zamiast cukru, niezdrowego tłuszczu i soli.

Co wy na to?

Zacznijmy od chleba (oczywiście tego zdrowego!), a właściwie tego, co na chlebie.

pasta
Pixabay/ Couelur.

pasta

Kończymy z tanim marketowym masłem czy też z jeszcze gorszą margaryną, która jest szkodliwym utwardzonym tłuszczem i składaja się w dużej mierze z oleju palmowego. W zamian proponuję moje dwie ulubione pasty kanapkowe, które będą idealne do świeżego, chrupiącego pieczywa. A i do czerstwego, odgrzanego w piekarniku czy tosterze też się nadadzą.

Koszt każdej z nich – można się zmieścić w kilku złotych.

PASTA z AWOKADO i JAJEK

Gotujemy jajka na twardo. Obieramy i wsadzamy do miseczki, niech ostygną. Awokado kroimy wzdłuż na pół, potem wyjmujemy pestkę, a następnie łyżeczką lub nożykiem wydłubujemy miękki miąższ i dodajemy do przygotowanych wcześniej jajek. Rozgniatamy lub ucieramy razem jajka i awokado na jednolitą masę. Jeśli ktoś woli „widzieć co je”, polecam wszystko drobno posiekać.

Cebulkę obieramy i bardzo drobno siekamy. Ze względów estetycznych polecam odmianę czerwoną, ale zwykła też się nada, choć ma nieco mocniejszy smak i zapach. Wszystko razem mieszamy i doprawiamy do smaku solą, pieprzem oraz odrobiną soku z cytryny.

Można jeść!

PASTA z KASZY GRYCZANEJ i PIECZAREK

Kaszę gryczaną gotujemy w lekko osolonej wodzie. Musi być miękka, by dobrze łączyła się z innymi składnikami. No i ten zapach…

Pieczarki oraz czosnek (2 ząbki) kroimy w cienkie paski i lekko skrapiamy sokiem z cytryny. Całość podsmażamy na łyżce oleju rzepakowego (nie dłużej niż 5 minut). Niech się lekko zarumienią, ale nie spalą. Uwaga w szczególności na czosnek, który szybko robi się chrupiący.

pasta
Pixabay/ Rseybold.

Ostudzoną kaszę i pieczarki miksujemy blenderem lub ucieramy moździerzem z dodatkiem łyżki oleju rzepakowego. Całość doprawiamy do smaku zgodnie z naszymi upodobaniami. Można dodać np. paprykę lub pietruszkę.

Banalnie proste i niesamowicie smaczne!

Czekam na Wasze opinie i pomysły w komentarzach, a i zdjęcia wyżej wymienionych past na Waszej kanapce są mile widziane!

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments