Powoli dobijamy do brzegu moi Drodzy!

Jakimś cudem,  P R A W I E udało nam się dotrwać do roku dwa tysiące dwadzieścia dwa!

Niektórzy spojrzą z nadzieją, inni odsapną z ulgą.

Tak czy siak: Ufff!

M E T A  na wszystkich portalach pokazuje mi jakieś podsumowania, z których połowę mam ochotę usunąć, bo nie mogę wyjść ze zdumienia, że byłam ich autorem.

Kolejny raz, mam ochotę na jakieś dziwne, wewnętrzne zakłady, chcąc w ten sposób udowodnić sobie, że jestem w stanie zrobić coś, czego wcześniej nie robiłam. 

I choćby miało to się ograniczyć, do przeczytania wszystkich książek Lema lub zapoznaniem się z symfoniami Czajkowskiego, to tak jak co roku, podejmuję ten challenge.

W zasadzie nigdy nie obchodził mnie pochodzący z zewnątrz, brak akceptacji. Najgorsze osądy produkuję sama. 

Mój mózg to pracująca na 4 zmiany fabryka, poddająca w wątpliwość każdą unicestwianą już w zarodku, najmniejszą komórkę potencjału.

Nie jest więc niespodzianką, gdy po raz kolejny, z ogromnym politowaniem patrzę na swoje odbicie w lustrze, po obserwacji czegokolwiek 

Nieważne czy jest tu mowa o obejrzeniu kolejnego reelsa, tik toka, profilu na IG czy filmu…

Cokolwiek by to nie było, próbuję się z tym porównywać.

Aktualnie nie mogę wyjść z podziwu dla osiągnięć Nirmala Purji- człowieka, który jakimś cudem zdobył wszystkie Ziemskie ośmiotysięczniki, w 6 miesięcy i 6 dni (#14peaks).

I choć w życiu nie miałam w rękach uprzęży spinaczkowej, to i tak cieszę się, że ktoś taki jest dla mnie autorytetem.

Mimo to, nadal nie zakładam jednodniowej wspinaczki na Nanga Parbat.

Kilkudniowej też nie (S O R R Y).


holidayseason22

Niezależnie od tego co zamierzasz robić w nowym roku i jak go przywitać.

Przygotowałam dla Ciebie i dla siebie (rodzaj autoterapii) kilka fajnych propozycji outfitów, w których tak jak ja, możesz powątpiewać w swoją egzystencję, sprawiając wrażenie, że tego nie robisz.

 #1 LeopardPrint

holidayseason22
Sukienka: Michael Kors 
Buty: Michael Kors 
Naszyjnik: Asos design

Zwany potocznie „panterką” wzór, który skradł serca milionów kobiet na całym świecie, pojawia się i znika w nowych wariantach kolorystycznych.

Kupując coś w centki nigdy nie ryzykujesz, że popełnisz fashion crime. Musisz jedynie wiedzieć kiedy schować ten ciuch na dno szafy, a kiedy odgrzać tego kotleta, podając go w zestawie z nowymi dodatkami.

#2 Cekiny

holidayseason22
Sukienka: Asos design

Kieckę powyżej kupiłam dawno temu.

Były to czasy kiedy bardzo wierzyłam, że cekinowa kiecka będzie czymś co sprawi, że poczuje się lepiej. 

I tak właśnie było.

Wtedy nie za bardzo przejmowałam się, w jaki sposób takie cacko ulegnie czy raczej nie, procesowi biodegradacji.

Wisi do dzisiaj bo kosztowała krocie i wiem ,że przekaże ją córce w spuściźnie, jak wiele innych rzeczy, w które się już nie mieszczę ale trzymam je, tak jak TY.

Każda z nas marzy chociaż raz, żeby wdziać coś takiego.

Tak samo jak korony i bezowe suknie ślubne.

Dla mnie samą frajdą było ponowie ją ubrać, by po prostu przypomnieć sobie, że jest piękna i że ja jestem piękna.

Zarówno jej kolor jak i fason olśniewa wrażeniem, które można przywołać do tego, jakie wywołują kreacje z czerwonych dywanów.

Ponadczasowa!

Niestety nie tylko ze względu na design, również na wyrażany w tysiącach lat, proces rozkładu.

Podczas dłuższego noszenia rani pachy, na skutek brutalnego ocierania plastiku o delikatną skórę ramion.

Uważaj, bo pewnym momencie ten elemet garderoby, może stać się Twoim oprawcą!

Tak czy siak ignorujemy ten dyskomfort, jak ten, który towarzyszy noszeniu sztucznych rzęs i wysokich obcasów.

Kobiety mówiące, że obcasy powyżej 3 cm są wygodne- nigdy nie przepracowały w nich pełnego dnia, a co dopiero pełnego roku, bez możliwości siedzenia.

Wiem o czym mówię, bo tak właśnie było, podczas kilkuletniej pracy dla znanego projektanta.

Buty rozdawane za darmo, w ramach akcji marketingowej, później tysiące wydane na podologa i ortopedę.

Wracając do sukienki wykonanej w całości z cekinów…

Czy warto?

Dowiedz się kupując coś w tym stylu, najlepiej w second- handzie lub pożyczając od koleżanki.

W dobrych lumpkach, półki aż uginają się od tego typu rzeczy.

Po co popełniać moje błędy, dając tym samym negatywny feedback do przemysłu, że jest na to zapotrzebowanie?!

– Skazując tym samym środowisko- czyli nas, na niepotrzebne cierpienie?

#fastfashion= #shitfashion

#3 Aksamit

holidayseason22
Sukienka: Asos design

Ta tkanina od zawsze mnie intrygowała,  jak inteligentni i przystojni ponad normę faceci.

Pierwsze skojarzenie: Kurtyna teatralna.

Drugie: Królewska peleryna, koniecznie czerwona.

Szczerze mówiąc; ciężko znaleźć coś sensownego z wyjątkiem zasłon, wykonanych z tego materiału.

Znacie ten feeling kiedy coś sobie wymyślicie, ale akurat nie ma na to hype’u i szukacie jak igły w stogu siana?!

Tutaj jednak się udało.

Zarówno fason jak i kolor podkreśla urok tej tkaniny i o dziwo, także mojej sylwetki.

Głęboki granat od zawsze wygląda dostojnie.

W połączeniu z czernią lub złotem, naprawdę robi robotę.

Jedynie ramiączka typu „sphagetti” okazują się bezsilne, w starciu z gramaturą i ciężarem tego materiału.   

Na dłuższą metę nie da się w ten sposób utrzymać tej sukienki w odpowiednim miejscu.

Rozważam wzmocnienie ramiączek, przerabiając je na metalowe.

W przeciwnym wypadku, będe skazana na skracanie sukienki, w celu pozyskania materiału do ich odnawiania.

cheers

Ten rok, jak każdy poprzedni od czasów #thecrown, wbrew przyjętej retoryce nie wywołał we mnie strachu i destabilizacji.

Wręcz przeciwnie.

Czuję się silna i pewna.

Wiem, że bez względu na panującą sytuację nie stracę, tak czy siak celu z oczu i nie dam się tak łatwo pokonać, nawet jeśli wszystko naokoło zdaje się wywracać do góry nogami.

Nadal jestem sobą.

Jestem mamą, jestem wsparciem rodzinnym, ważnym filarem, fotografem, marketingowcem, działaczem społecznym, pedagogiem, restauratorem, jestem zorientowana (bardziej niż wcześniej) na wyznaczone cele…

Żadne nieścisłości, katastrofy, zastoje gospodarcze tego nie zmienią.

Będę szła w zaparte.

Przeczekam niekorzystne wiatry, być może umrę próbując, tak czy inaczej nie stracę azymutu.

Tak już mam i ostatnie lata, tylko i wyłącznie umocniły te cechy.

Mam nadzieję, że macie tak samo.

Jeśli nie, to proponuję znaleźć swój wentyl.

Czyli coś co sprawi, że choć przez chwilę zapomnicie o otaczającej Was rzeczywistości.

Być może książka albo lepienie z gliny.

Wyszywanie, gra na instrumencie, projektowanie wnętrz, sadzenie roślin, siłownia, trampolina, pole dance, fotografia, ciesiołka, malowanie, makijaż, sklejanie modeli, kolekcjonowanie kapsli…Whatever!

Nie wymagajcie od siebie wiele, lub jeśli czujecie, że musicie, w końcu zacznijcie wymagać od siebie czegokolwiek.

Jeśli robicie coś od dawna, budując jakieś podwaliny, to stańcie się w końcu wirtuozami!

Lub idźcie popływać…

To zawsze łagodzi emocje.

Jeśli nie wiesz co robić, spróbuj czegokolwiek, wszystko będzie lepsze od stagnacji.

W cekinach, aksamitach, obcasach czy kapciach- masz wybór i prawo do celebracji życia we własnym stylu.

Rób co chcesz, zawsze gdy masz na to ochotę.

– XOXO- Magdalena.

Photo from Unsplash: https://unsplash.com/photos/IIMvRgVOjRo

guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Backlinks
Backlinks
2 dni temu

Happy everyday!